Kanał Rss
Content

Promowane artykuły

Cuda na szydełku

25 kwietnia 2019

Snapchat-383760839Wywiad z właścicielką „Roszpunkowo”, miejscem z ręcznie szytymi, personalizowanymi zabawkami na szydełku.

 Redakcja: Czym zajmuje się firma”Roszpunkowo”?

Małgorzata Kobryn: Firma Roszpunkowo zajmuje się tworzeniem misiów na szydełku. W porywach powstają też inne zabawki ale najczęściej to misiowi przyjaciele.

Jak długo jest już na rynku?

Można powiedzieć, że to pasja która przerodziła się w pomysł na biznes ,,,Początki były nauką i zabawą jak też doskonaleniem tego w co wierzyłam.

Kto ją tworzy?

Nigdy wcześniej nie zrobiłam nic na szydełku. Nauczyłam się sama. Podstawy znalazłam w Internecie, a wzór powstał metodą prób i błędów. Doskonaliłam się i przerabiałam. Trochę to trwało zanim zdecydowałam się na pokazanie ich szerszemu gronu.

Najbardziej wierzyli we mnie mąż ,dzieci ,brat i ojciec. Wspierali dobrym słowem  i nie negowali, że wiecznie siedzę z szydełkiem i nie mam dla nich czasu. Pomagali tworzyć logo, stronę, wizytówkę- dlatego śmiało mogę powiedzieć że to nasze wspólne osiągnięcie, i mała rodzinna firma. Mam w nich ogromne wsparcie -żebym mogła rozwijać pasję wyręczyli mnie w wielu obowiązkach. Śmiało mogę napisać że sama nie dałabym rady.

Jakich materiałów używa Pani do produkcji i dlaczego?

Misie powstają z włóczki której też długo szukałam, gdyż nie może uczulać, bowiem sama mam z tym problemy. Zależało mi dokładnie na takim efekcie jaki jest.

Czy istnieje możliwość personalizacji zamówienia?

Oczywiście można dowolnie spersonalizować misia-czy ubrankiem czy nawet napisem. Powstają misie komunijne ,ślubne ,lekarze i wiele innych. Z każdym klientem ustalamy wszystko indywidualnie, a ostateczna wersja musi dostać akceptację i dopiero wtedy zostaje wysłana.

Jakie istnieją rozmiary misiów?

Rozmiary są różne od 7 cm do 40 cm więc i ceny są różne, myślę że raczej każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego.

Jak wygląda proces tworzenia?

Każdy misio czy inna zabawka od początku do Końca jest wykonywana ręcznie, każde ubranko jest szyte na dokładnie tego misia i nie ma dwóch identycznych. Mimo tego że zawsze robię je tak samo to różnią się choćby wyrazem pyszczka.

Gdzie można Panią spotkać? Jak najlepiej kontaktować się w sprawie zamówienia?

Misie można zamawiać na firmowym fanpage  https://www. facebook.com/ Roszpunkowo/. Dodatkowo, można też nas spotkać na różnych targach i kiermaszach rękodzieła. Jeździmy po całej Polsce, a w maju przenoszę się do stacjonarnej pracowni na Ul .Śniadeckiego w Siemianowicach Śląskich, do której wszystkich zapraszam. Będą tam organizowane warsztaty dla dzieci i dorosłych, oraz będzie można mnie poznać osobiście.

Czytaj więcej!

Bądź wyjątkowy

23 kwietnia 2019

41647176_975005572679023_1382034744010604544_nWywiad z artystką, która zdobi ręcznie ubrania – Ewą Śmiechowską-Florek

Redakcja: Czym zajmuje się firma „LETYCJA”?

Ewa Śmiechowska-Florek: Zajmuje się sprzedażą wyjątkowych, zdobionych ręcznie ubrań, biżuterii oraz damskich torebek.

Letycja to niewielki sklep z pracownią. Nastawiony przede wszystkim na promowanie rękodzieła, sztuki użytkowej, którą widać na ulicach. Jest żywa, praktyczna.

W przedsięwzięciu od lat uczestniczy cała rodzina. Skala działalności jest niewielka, ale dostarcza dużo satysfakcji.

Zdobienia wykonywane są farbami do tkanin, a w sezonie jesienno-zimowym również przy użyciu wełny metodą czesankową.

Prawie cała uwaga skupiona jest na wykonywaniu zamówień. Czyli zdobieniu sukienek, bluzek, spodni, kurtek itp. powierzonych nam przez Klientki. Nie korzystamy z wzorników, szablonów. Każdy wzór malowany jest pędzlem na tkaninie i jest niepowtarzalny. Nasze Klientki doceniają pracę wkładaną w realizacje. Wracają z nowymi pomysłami.

Co oferuje swoim Klientom?

LETYCJA oferuje swoim Klientkom odzież zdobioną ręcznie wysokogatunkowymi farbami do tkanin. W swoim asortymencie posiada bluzki, koszule, spódnice, spódniczki, sukienki i suknie wieczorowe, swetry (zdobione również ręcznie, wzorami wykonanymi z wełny czesankowej metodą filcowania na sucho), szale, chusty.
Rzeczy, które można u nas kupić są bardzo dobrej jakości. Zależy nam nie tylko na trwałości aplikacji, ale również sprzedawanych ubrań, które traktujemy jak podkład. Rzeczy muszą wyglądać dobrze po praniu. Często są to outletowe egzemplarze renomowanych firm. Można też kupić w korzystnej cenie. Sprawdzają się w naszym butiku, bo zwykle malujemy pojedyncze sztuki. Rzadko wykonujemy ten sam motyw na całej rozmiarówce. Mimo sporej wprawy w malowaniu proces ten jest czasochłonny. Codziennie pojawia się kilka sztuk. Od lat pracujemy na naszą opinię. Każde zlecenie jest dla nas ważne. Dobrze znamy nasze Klientki. Z przyjemnością i nieukrywaną satysfakcją oddajemy Właścicielkom zupełnie odmienione, piękniejsze elementy garderoby. Każdy lubi czuć się wyjątkowy. My wiemy jak za pomocą pędzli i farb odmienić nudne t-shirty, uratować ukochaną sukienkę z której nie chce zejść plama po winie, wyczarować torebkę z wymarzonym motywem koni w galopie, wizerunkiem pupila czy dedykacją.

Jaka jest misja przedsiębiorstwa?

Misją przedsiębiorstwa jest sprzedaż oryginalnej odzieży obdarzonej cząsteczką unikalności, którą nadaje jej ręczne zdobienie.

 

Jak dbać o odzież ręcznie malowaną?

Zdobienia na tkaninach wykonywane są wysokogatunkowymi farbami akrylowymi przeznaczonymi specjalnie do tkanin i utrwalane termicznie w celu zapewnienia odporności wzoru na ścieranie bądź pranie.

Rzeczy najlepiej prać ręcznie, bądź w pralce na krótki cykl prania ( bez wirowania ) prasować przez bawełnianą tkaninę lub papier do pieczenia, żeby żelazko nie miało bezpośredniego kontaktu z farbą.

Dokładamy wszelkich starań aby nasze prace cieszyły latami.

Dlaczego wasze prace są unikatowe?

Wszystkie rzeczy tworzymy z pasją i miłością do tego co robimy, każdy wzór jest unikalny i niepowtarzalny co czyni go szczególnie wyjątkowym.

Robicie zamówienia na specjalne życzenie Klienta?

Wykonujemy wzory na rzeczach powierzonych przez Klientki, na specjalne zamówienie o różnorodnych tematykach,  których nie oferujemy w regularnej sprzedaży. Klientki obdarzają nas zaufaniem przynosząc lub przysyłając suknie wieczorowe, ślubne, skórzane torebki, buty.

Praktycznie nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Lata pracy owocują doświadczeniem w kontakcie z różnymi rodzajami tkanin.

Gdzie można was znaleźć?

Znaleźć nas można w sklepie stacjonarnym w Sosnowcu przy ulicy Targowej 11. Tam można podpatrywać nas podczas pracy. Prowadzimy również sprzedaż internetową za pośrednictwem fan page’a www.facebook.com/letycjaSklep tam też publikujemy zdjęcia prac jakie powstają w naszej pracowni. Spotkać można nas na kiermaszach rękodzieła. Nasze prace można zobaczyć na ulicach w całej Polsce i zagranicą. Jeśli twoją uwagę przykuje zdobiony ręcznie płaszcz lub tunika istnieje spore prawdopodobieństwo, że jest to nasze dzieło.

 

Czytaj więcej!

Nowa przewodnicząca Forum Dyrektorów Teatrów Województwa Śląskiego 

16 kwietnia 2019

audience-828584_640Ewa Niewiadomska, szefowa redakcji kultury Polskiego Radia Katowice, została nową przewodniczącą Forum Dyrektorów Teatrów Województwa Śląskiego. 

Czytaj więcej!

Tężnia solankowa 

16 kwietnia 2019

Tężnia solankowa w Katowicach została otwarta i od razu przyciągnęła tłumy katowiczan.ciechocinek-3596876_640

Czytaj więcej!

Jabłka dla nerek 

16 kwietnia 2019

red-3580560_640Taką niespodziankę na 8 kwietnia zrobił pacjentom Szpital im. prof. Emila Michałowskiego w Katowicach.

Czytaj więcej!

Konkurs Wokalistyki Operowej 

16 kwietnia 2019

palais-garnier-1096888_640Odbył się IV Międzynarodowy Konkurs Wokalistyki Operowej im. Adama Didura.

Czytaj więcej!

Złote Maski 

16 kwietnia 2019

carnival-3075912_640W poniedziałek 1 kwietnia w Teatrze im. J. Kochanowskiego w Opolu, wręczone zostały Nagrody Teatralne „Złote Maski” 2019.

Czytaj więcej!

Szczęście zamknięte w lampionie  

15 kwietnia 2019

DSC05623Wywiad z twórczynią kreatywnych prezentów – Eweliną Resiak.

Redakcja: Czym jest „Fabryka Nastroju”?

Ewelina Resiak: To miejsce, w którym tworzę i odrywam się od codzienności. To praca, którą kocham.

Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Początki były bardzo proste. Praca dorywcza w domu. Wykonywałam na zamówienie choinki i inne rzeczy dekoracyjne, początkowo dla znajomych. Do założenia konta na FB namówiła mnie siostra i od tego się wszystko zaczęło. Ponieważ zamówień było coraz więcej a konto zdobywało coraz większą popularność otworzyłam firmę, wynajęłam mały lokal od spółdzielni mieszkaniowej. Tworzę zdobywam coraz więcej doświadczenia.

W czym się specjalizuje?

Fabryka Nastroju specjalizuje się w tworzeniu spersonalizowanych gadżetów i pamiątek dla dzieci głównie metryczki urodzenia, pamiątki komunijne, pamiątki na chrzest, roczek. Wykonuje także lampiony miniaturowym wnętrzem, ozdoby świąteczne.

 

Jak długo już działa na rynku?

Fabryka Nastroju działa na rynku od 2017 roku.

Skąd czerpie Panie inspiracje?

Najważniejsza jest wyobraźnia i pomysł. Wnętrza do latarenek wykonuję na podstawie nadesłanych zdjęć przez klienta(jeżeli oczywiście to ma być odwzorowanie danego wnętrza)lub według własnego pomysłu. Miniatury w lampionach to skala 1:12 czasami mniejsze. Lampion ma podstawę 15×15 wysoki 29 cm. Wnętrze lampionu to taki ” mały świat’,’ który jest odwzorowaniem rzeczywistości.

Na jakie okazje przygotowywane są lampiony?

Lampion można wykonać na każdą okazję(rocznica ślubu, urodziny, podziękowanie dla nauczyciela itd.).To bardzo osobisty i indywidualny prezent. Każdy z nich jest wyjątkowy niepowtarzalny. Na powierzchni 15×15 cm można zrobić naprawdę wiele.

Jakich używa się materiałów do tworzenia?

Zakres wykorzystywanych materiałów jest naprawdę ogromny. Tektura drewno farby akrylowe tworzywa sztuczne skóry. Wszystko trzeba starannie przygotować i przymocować na stałe do lampionu. Każdy lampion posiada lampkę ledową na baterie.

Dla kogo są przeznaczone?

Lampiony trafiają do rożnych odbiorców. Często są to klienci którzy szukają czegoś wyjątkowego, niepowtarzalnego. Najważniejsze to kochać to co się robi wtedy praca jest przyjemnością. Daje dużo satysfakcji. Najważniejszą zapłatą jest jednak zadowolenie i uśmiech klienta. To naprawdę dla mnie wielki sukces.

 Jak najlepiej się kontaktować w sprawie zamówienia?

W sprawię zamówienia najlepiej kontaktować się przez FBhttps://www.facebook.com/fabrykanastrojueR/

Czytaj więcej!

Solidne zabawki na całe życie

4 kwietnia 2019

 

IMG_7803

 

 

Wywiad z właścicielką pracowni „Kolorowe Mebelki” – M. Katarzyną Bugaj

Redakcja: Czym są „Kolorowe Mebelki”?

M. Katarzyna Bugaj: Spełnieniem marzeń z dzieciństwa. Mebelki były moimi ulubionymi zabawkami w dzieciństwie. Do dziś mam jeszcze moje stare zabawki.

Dla kogo są przeznaczone?

Dla wszystkich, którzy chcą się nimi bawić: dla dzieci ale i dla mam. Czasem kupują u mnie mebelki Panie, które kochają i kolekcjonują lalki. „Kolorowe Mebelki” są dla wszystkich.

Kto tworzy „Kolorowe Mebelki”?

Mama czterech (trzy już są dorosłe) córek, babcia trójki wspaniałych chłopców. Czekam na wnuczkę. Mam nadzieję, że kiedyś się doczekam i zrobię dla niej piękne mieszkanko dla lalek. Tworzę je zupełnie sama. Nauczyłam się szyć ale też obsługiwać szlifierki, wiertarki i piłę.

Skąd wziął się pomysł na taki nietypowy biznes?

Z pasji, z marzeń małej dziewczynki. Pewnego dnia narodził się w mojej głowie. „Kolorowe Mebelki” to miłość z dzieciństwa. To tęsknota za beztroską i niekończącą się zabawą. ,,Kolorowe Mebelki” to pasja ale też pomysł na życie i biznes. Nie wiem kiedy dokładnie się narodził. Myślę, że to nie był jeden moment tylko nauka przez kilka lat jak pracować z drewnem i innymi sprzętami. Kupiłam narzędzia (najpierw modelarskie), deski w rożnych rozmiarach, klej i zaczęłam robić mebelki. Na początku moja piwnica służyła jako warsztat stolarski. Pierwsze mebelki były… nie zbyt dobre. Nie zrażałam się i próbowałam dalej. Metodą prób i błędów, zmarnowanym drewnem i pochłonięciem czasu w końcu zaczęło się coś klarować. Powoli wyłaniał się kształt, który chciałam osiągnąć. Rodzina i znajomi zaczęli patrzeć na moje “dzieła” z akceptacją. Kilka zestawów się sprzedało. Następnie pokazałam ,,Kolorowe Mebelki” w Internecie i okazało się, że spodobały się szerszej grupie osób. Założyłam działalność gospodarczą, wynajęłam pomieszczenia na pracownię i wzięłam się do pracy. Powstała również, w międzyczasie, strona internetowa, na którą zachęcam zaglądnąć: https://www.kolorowe-mebelki.pl/

Czy zajmuje się Pani zleceniami indywidualnymi?

Mam sklep internetowy ale 90% mojej sprzedaży to są zamówienia indywidualne. Czasem to jest jeden zestaw, czasem dwa ale najczęściej mebluję całe domki dla lalek.

Skąd czerpie Pani inspiracje? 

Pomysł był taki aby mebelki były „jak prawdziwe”. Zewsząd: uwielbiam penetrować strony i blogi o wystroju wnętrz.

Czytaj więcej!

Podpalił samochód i siebie 

26 marca 2019

hirsch-1514233_64022-latek podpalił samochód i uciekł. Ale policjanci go znaleźli, gdy zgłosił się do lekarza z oparzeniami.

Czytaj więcej!

Piłeś, nie jedź 

26 marca 2019

alcohol-428392_640Według lokalnych mediów 54-letnia sędzia sądu rejonowego w Zawierciu miała ponad trzy promile alkoholu w organizmie, gdy wjechała samochodem w drzewo.

Czytaj więcej!

Przeszczep serca 

26 marca 2019

heart-3085515_640Dnia 7 marca 2019 roku Mieczysław Koral wyszedł ze szpitala ze swoim nowym sercem.

Czytaj więcej!

Manifest 

26 marca 2019

manifestation-3608918_6408 marca o godz. 18.00 odbyła się katowicka manifa, w której wzięło udział kilkaset kobiet oraz mężczyzn.

Czytaj więcej!

Fryderyki  

26 marca 2019

cup-1010916_640W tym roku Dawid Podsiadło górował podczas gali rozdania „Fryderyków”.

Czytaj więcej!

Miniaturowe dzieła

14 marca 2019

objetDart-warsztatWywiad z twórczynią biżuterii handmade OBJET d’ART – Katarzyną Hałdaś.

Redakcja: Skąd wziął się pomysł na waszą biżuterię?

Katarzyna Hałdaś: Biżuteria OBJET d’ART to wynikowa wielu naszych pasji. Zaczęło się jak zwykle – od wykonywania “po godzinach” drobnych zleceń dla znajomych i rodziny. Później zaczęłam rozwijać swoją drugą pasję, którą jest malarstwo miniaturowe. Pracę nad budowaniem marki biżuterii handmade podjęliśmy z początkiem 2018 roku. Obecnie mamy małe grono wyjątkowych odbiorców. Pośród nich są tacy, którzy „od pierwszego wejrzenia” zakochują się w naszych pracach. Część to już nasi stali klienci, którzy cenią kunszt i jakość naszych wyrobów.

Jak przebiega proces tworzenia waszych dzieł?

Ja odpowiadam za stronę kreatywną, mój partner zajmuje się sprzedażą i logistyką. Mała forma biżuterii to dla mnie szerokie pole do eksperymentów. Obrazy tworzę od dziecka, moja mama twierdzi, że pierwsze rysunki powstawały, gdy miałam 1,5 roku. Obecnie tworzę głównie miniaturowe malunki inspirowane przyrodą, które stanowią bazę dla biżuterii. Maluję je na odpowiednio przygotowanym drewnie i utrwalam. Proces ten jest czasochłonny, stworzenie gotowego korala to około 4 tygodni pracy. Nie wliczam tutaj czasu potrzebnego na suszenie drewna i jego obróbkę mechaniczną.

Malarstwem miniaturowym, jako formą przekazu wizualnego, zaczęłam pasjonować się w 2013 roku. W 2017 roku pozytywnie przeszłam sprawdzian umiejętności, zgłaszając swoje prace na doroczną wystawę do Royal Society of Miniature Painters, Sculptors and Gravers. Wszystkie 4 zgłoszone prace zostały zakwalifikowane na wystawę, która miała miejsce przy Trafalgar Square w Londynie. Malunki tworzę przy użyciu farb artystycznych i tuszy renomowanych marek oraz maleńkich pędzli. Niestety nie ma “złotego” przepisu, jak zrobić to dobrze. Dla mnie pewnym ułatwieniem jest właśnie skala, gdyż zawsze najprzyjemniej pracowało mi się przy maleńkich formach.

Moim marzeniem są jednak malunki przemawiające do duszy człowieka, które można zabrać w każde miejsce, a nie tylko powiesić na ścianie. Dlatego też eksperymentowałam z innymi materiałami (niż tylko papier) i nadal to robię. Pierwsze małe obrazy na drewnie powstały po blisko dwóch tysiącach godzin, “przemalowanych” w miniaturze. Dogranie chemii malarskiej do drewna oraz zastosowanie ich jako biżuterii, czyli odpowiednie utrwalenie obrazu i drewna, zajęło mi dwa lata. Był to długi eksperyment, który się opłacił.

Jaki jest etap końcowy?

Etap końcowy to gotowy malowany koral. Nie tworzę wydruków, każda praca to oryginalna ręcznie malowana miniatura. W oparciu o nie powstają głównie wisiorki, broszki i amulety. Najmniejsza moja praca to rodzaj bransoletki – celebrytki. Malowany drewniany koral miał wielkość 6 x 9 mm.

Malowane korale wykańczamy minimalistycznymi srebrnymi dodatkami, łańcuszkiem lub czarnym rzemieniem. Czasem stanowią one ukoronowanie bogatych naszyjników, wykonanych z naszych ulubionych materiałów.

Jakich używacie surowców?

Do tworzenia malowanych korali wykorzystujemy głównie drewno z rodzimych gatunków drzew. Przetwarzamy spady znalezione po wichurach, przetaczających się ponad naszymi lasami. Wspierają nas także znajomi i rodzina, posiadający przydomowe ogrody. Dzięki nim mamy dostęp do ciekawego drewna pochodzącego z drzew owocowych i krzewów ozdobnych. Nieraz pośród odpadów roślinnych znaleźć można wspaniały materiał dla naszej biżuterii.

U sprawdzonych dostawców zaopatrujemy się także w drewno egzotyczne, masę perłową czy kamień, które również stanowią interesującą bazę malarską.Obecnie towarzyszą im elementy takie jak: kamienie jubilerskie, minerały, czeskie kryształki i perełki, perły naturalne i muszle oraz sznurki, rzemienie, skóra i metale (stal chirurgiczna, srebro, miedź i mosiądz).

Czym jest „elegancka biżuteria”?

Elegancka biżuteria to jedna z naszych kolekcji, będąca połączeniem kolorów i faktur naszych ulubionych kamieni półszlachetnych, kryształków i perełek z tradycyjną techniką makramową. Projekty z kolekcji “Elegancka Biżuteria” stanowią swoistą kontrę dla przyjętych schematów biżuterii koralikowej. Dla nas osobiście stanowi uzupełnienie dla projektowanych amuletów i wisiorków. Wyplatamy je ręcznie w naszym studio według autorskich wzorów, które stale poszerzamy.

Bazę bransolet i chokerów stanowi prosta forma tkanego bandu. Kochamy kolczyki w stylu boho, ale tworzymy także makramowe. Z koralików wyplatamy także naszyjniki do naszych wisiorów.

Dlaczego wasza biżuteria jest oryginalna?

Nasza biżuteria to artystyczno – rzemieślnicza kolorowa fuzja. Uwielbiamy kolory i różnorodność, ale też minimalizm i prostotę, co wydaje się odrobinę absurdalne. Każdy nasz drobiazg wytwarzany jest ręcznie, a nie produkowany. Wielu elementów najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy w stanie powtórzyć, tak jak nie da się namalować dwóch identycznych obrazów. Zostaliśmy docenieni przez inne instytucje, w efekcie owocuje to nowymi propozycjami współpracy z małymi galeriami artystycznymi m.in. w Łodzi czy Olsztynie. Na początku roku otrzymaliśmy zaproszenie do zaprojektowania małej kolekcji biżuterii na ogólnopolską objazdową wystawę twórców skórzanych, której inauguracja będzie miała miejsce we wrześniu tego roku.

Oczywiście wciąż ewoluujemy, obecnie trwają prace nad wykorzystaniem innych materiałów m.in. pochodzących z recyklingu. Wciąż jednak poruszamy się w obszarze małej formy biżuterii.

Czy realizujecie indywidualne zamówienia?

Tak, jednak zawsze prosimy klientów o cierpliwość. Jeżeli nie mamy zamówień w kalendarzu, to przygotowanie biżuterii w oparciu o ręcznie malowaną miniaturę zajmuje około 4 tygodni. Zamówienia wyplatanej biżuterii realizujemy zazwyczaj w ciągu kilku dni roboczych. W chwili obecnej na prośby naszych klientów pracujemy między innymi nad kolekcją zodiaku, która w najbliższym czasie ujrzy światło dzienne. Większość zamówień przyjmujemy głównie drogą elektroniczną – skrócony link do naszego sklepu online to www.tiny.cc/objet

 

Czytaj więcej!

Jak radzić sobie z bólem?

6 marca 2019

image1Wywiad z mgr fizjoterapii, dyplomowanym terapeuta manualnym, osteopatą – Sebastianem Kurbielem

 

Redakcja: Jakimi osiągnięciami może się Pan pochwalić?

Sebastian Kurbiel: Jestem magistrem fizjoterapii, dyplomowanym terapeutą manualnym oraz jednym z pierwszych na śląsku dyplomowanym osteopatą (D.O.). Ukończyłem też wiele innych kursów i szkoleń z innych metod rehabilitacji.

Jakie dolegliwości Pan leczy?

Zajmuje się różnymi rzeczami, natomiast większość pacjentów zgłasza się do mnie z dolegliwościami kręgosłupa i kończyn, rwami, kontuzjami, ale również bólami i zawrotami głowy, zapaleniem zatok, zaparciami, ostrogami piętowymi i innymi.

Ile lat już Pan się tym zajmuje?

Edukację w dziedzinie fizjoterapii zacząłem w 2001 roku, kilka lat później już zacząłem też ją praktykować i tak jest do dziś, więc już blisko 20 lat.

Czym jest terapia manualna?

Terapia manualna polega na leczeniu różnych dolegliwości manualnie czyli przy użyciu rąk terapeuty. Jest wiele szkól terapii manualnej, natomiast wzmianki o rożnych technikach podobnych trochę do dzisiejszego leczenia manualnego pochodzą już ze starożytności, tak więc to nic nowego, natomiast w Polsce od kilkunastu lat nastąpił bardzo znaczący postęp i rozwój w tej dziedzinie, wzrost jej popularności i jej zwolenników.

Jakie wyróżniamy metody?

Jeżeli chodzi o metody terapii manualnej to trudno wymienić wszystkie, oprócz nazwy pochodzącej często od autorów, dzielą się one również pod kątem podejścia, jedne są bardziej delikatne, inne bardziej radykalne i agresywne, jedne dotyczą bardziej tkanek miękkich, inne stawów kręgosłupa i czasami kojarzą się z kręgarstwem. Zapewne nie ma metody idealnej, ja łącze wiele różnych.

Ile trwa wizyta i od czego trzeba zacząć?

Wizyta trwa około 45 minut, rozpoczyna się od zebrania dokładnego wywiadu i badania celem postawienia diagnozy i zaplanowania leczenia lub jego wykluczenia w przypadku przeciwwskazań do terapii. Warto zabrać ze sobą dokumentację medyczną jeżeli taką posiadamy i wygodny strój. Ilość wizyt jest zwykle uzależniona od problemu, z jakim zgłasza się pacjent i wynosi przeważnie 1-3 zabiegów w jednej serii.

Jaki był najgorszy przypadek, który udało się zwalczyć?

Trudno wybrać jeden, najbardziej spektakularny i wymagający, staram się za każdym razem jednakowo dać najwięcej ile mogę. Myślę nawet, że czasami bardziej pomocne okazało się, nie podjęcie leczenia ale skierowanie pacjenta na dalsze badania. Przykładem może być młody piłkarz, któremu po podejrzeniu istniejącego złamania w obrębie miednicy, zaleciłem dalsze badania, które potwierdziły diagnozę. Nie pomogłem ale pokierowałem, natomiast koniec końców okazało się to decydujące w dalszym procesie leczenia i karierze tego młodzieńca.

 

 

Czytaj więcej!

Bukiniści powracają 

22 lutego 2019

knowledge-1052010_640Właśnie ogłoszono, że już 1 marca na ul. Stawową w Katowicach ponownie zawitają książki.

Czytaj więcej!

Nowe loty 

22 lutego 2019

plane-841441_640Linie lotnicze Wizz Air stopniowo rozszerzają swoją działalność w Katowicach.

Czytaj więcej!

Szczęście sprzyja Katowiczaninom 

22 lutego 2019

lotto-864035_640We wtorek, 12 lutego, w stolicy Śląska padła szóstka w Lotto Plus.

Czytaj więcej!

Tona tytoniu 

22 lutego 2019

tobacco-19997_640Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wykryli i przejęli nielegalny towar o znacznej wartości.

Czytaj więcej!
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: