Kanał Rss
Content
Nowa wystawa w Muzeum Historii Katowic
23 września 2019

art-1851483_640Obaj byli wyjątkowo kontrowersyjni i charyzmatyczni. Bez wątpienia są to dwie wybitne osobowości, które zapisały się na kartach historii Polski. Witkacy i Korfanty. Ich sylwetki i historię ich spotkania przybliża nowa wystawa w Muzeum Historii Katowic. 

   Wojciech Korfanty to polityk zasłużony dla Śląska, natomiast Stanisław Ignacy Witkiewicz to malarz, pisarz i teoretyk sztuki. Ich tragiczne losy odzwierciedlają naprawdę trudną historię Polski i Europy. Ich działania, choć odmienne, budziły prawdziwe emocje wśród rodaków. Obaj mieli jednak w sobie tyle siły i odwagi oraz wiary w siebie, by pozostać swoim przekonaniom do końca. Osobiście spotkali się przynajmniej kilkukrotnie w sierpniu 1931 r. w Zakopanem i choć świat polityki i sztuki dzieliła przepaść, przypadli sobie do gustu. Nawet Witkacy w jednym z listów do swojej żony pisał: „Korfanty robi dobre wrażenie – bardzo silna bestia”. Nie dziwi więc, że artysta postanowił sportretować charyzmatycznego polityka walczącego o prawa Ślązaków. Pomijany często w biografiach wątek spotkania Witkacego z Korfantym postanowili przywołać muzealnicy z Katowic. 

Trzonem wystawy są dwa obrazy autorstwa Witkacego. Pierwszy z nich to portret Wojciecha Korfantego wykonany przez mistrza Czystej Formy, utrzymany w klasycznej formie. Drugi to demoniczny autoportret Witkiewicza. W 90. rocznicę śmierci tych dwóch wybitnych postaci postanowiliśmy przypomnieć ich historię – mówi Natalia Kruszyna, kuratorka ekspozycji. Łączy ich także rok śmierci – 1939. I ich pogrzeby, które zamieniły się w prawdziwe polityczne wiece. Na wystawie zobaczyć będzie można niepublikowane wcześniej zdjęcia dokumentujące pogrzeb Wojciecha Korfantego w sierpniu 1939 r., wykonane przez słynnego fotoreportera Polonii Czesława Datkę. Zdjęcia pokazują, jak żałobna uroczystość przeobraziła się w manifestację patriotyczną – podkreśla Natalia Kruszyna. Witkacy umarł zaraz po Korfantym. Dokładnie miesiąc. Popełnił samobójstwo. Malarz pochowany został we wsi Jeziory na Polesiu, dziś leżącej na pograniczu ukraińsko-białoruskim. Niestety w pochówku uczestniczyła jedynie grupa okolicznych mieszkańców. 

Witkacy doczekał się jednak pogrzebu z prawdziwą pompą, kiedy to w lutym 1988 r., w ramach pierestrojki i uzgodnień na partyjnym szczeblu wydano zgodę na przeniesienie prochów Witkiewicza do Polski. W kwietniu 1988 r. w Zakopanem odbyła się uroczystość złożenia szczątków Witkacego do grobu matki. Wydarzenie zgromadziło prawdziwe tłumy i też stało się swoistą polityczną manifestacją. Cóż jednak z tego, kiedy po latach okazało się, że w Zakopanem pochowano nie szczątki malarza, ale nieznanej młodej kobiety z Polesia. Zdjęcia dokumentujące ten swoisty żałobny teatr także pokazujemy na wystawie. Ich autorem jest Stefan Okołowicz – mówi Natalia Kruszyna. 

Ekspozycję „Witkacy/Korfanty” oglądać można do 29 września. 

Katarzyna Rzewuska

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: